Niepalenie, niewchodzenie – pisownia „nie” z rzeczownikami

Są takie normy w języku polskim, które wzbudzają wątpliwości u wielu piszących teksty. Niby wszystko jest jasne, ale gdy napisać dane słowo zgodnie z regułą, to ono jakoś „źle wygląda”, chciałoby się inaczej. Tak jest między innymi z przedrostkiem „nie” i – przynajmniej niektórymi – rzeczownikami. A reguła jest zupełnie jednoznaczna:
„Nie” z rzeczownikami piszemy łącznie
Uprasza się o niepalenie.
Prosimy o niewchodzenie z psami.
Nieczytanie poradników to oszczędność czasu i pieniędzy.
Warto zwrócić uwagę na to, że w podanych wyżej przykładach chodzi o rzeczowniki odczasownikowe. Taki rzeczownik, utworzony z czasownika (pływać => pływanie) nazywamy
gerundium. O ile więc „niebyt” nie budzi niczyich wątpliwości, o tyle słowo „niebycie” może u niejednego piszącego spowodować chwilę wahania.
Są jednak sytuacje, w których „nie” i rzeczownik piszemy oddzielnie.
Pierwsza z nich to taka, w której wyjaśniamy, że nie coś, tylko coś innego:
Nie palenie tytoniu, ale picie alkoholu jest największym problemem społecznym.
Pamiętaj, że nie milczenie, lecz mówienie służy komunikacji.
Również w sytuacjach, gdy mamy do czynienia z orzeczeniem imiennym (złożonym), w którym rzeczownik jest orzecznikiem, a łącznik pozostaje ukryty:
To nie [jest] wstyd być na końcu, niech się wstydzi, kto w ogóle nie dojdzie.
Nie ciesz się, to jeszcze nie [jest] koniec.
Wtedy, gdy poddajemy w wątpliwość dwie identyczne formy:
Robota nie robota, a zapalić trzeba.
Fachowiec nie fachowiec, na początku będzie mało zarabiał.
I wreszcie po „bynajmniej” i „wcale”:
Wniosło to dwóch facetów, bynajmniej nie osiłków.
Wcale nie charyzma jest jego największym atutem.
Nie męcz się!Jeżeli masz problemy z pisownią, nie męcz się z nią, tylko spokojnie napisz swój tekst, a następnie prześlij go do korekty!×Odrzuć alert
No dobrze, a nazwy własne?
I u jest problem, bo jak zaprzeczyć poprzez „nie” takie słowa jak „Polak” czy „Europa”? Są to nazwy własne, dlatego obowiązuje tu inna reguła: użycie łącznika:
Nie będzie mi tu jakiś nie-Polak dyktował, co mam robić we własnym kraju.
To był dziwny krajobraz, rzecz by można: nie-Europa. Nie dziw się więc, Czytelniku, jeśli natrafisz gdzieś na „niewejście”, „nieostrzeżenie” czy „niezakwalifikowanie się” – są to formy jak najbardziej prawidłowe.
Jestem redaktorem i korektorem tekstów. Z tekstami pracuję od ponad 35 lat. Zjadłem zęby na tworzeniu własnych i redagowaniu cudzych treści. Chętnie pomogę Ci w pisaniu tekstów, którymi podbijesz świat.