Słów kilka o… buzi
Oprócz tego, że czytam z obowiązku w pracy, czytam też dla przyjemności. I to bardzo dużo. Ściślej: słucham audiobooków, bo po iluś godzinach pracy z tekstem mam zmęczone oczy i chcę je zamknąć, a nie męczyć kolejnymi tysiącami liter.
Niestety podczas takiej „lektury” ani na chwilę nie przestaję być redaktorem i korektorem, toteż mimowolnie wyłapuję błędy. Z biegiem lat zrozumiałem, że pojawiają się one falami. Kiedyś straszyło „tak naprawdę”. Potem zadomowiło się w polszczyźnie ohydne „finalnie”. Dziś natomiast w książkach straszy… buzia.

Każdy rozsądny człowiek wie, że buzia to twarz albo usta – dziecka, chłopczyka lub dziewczynki. Czasem osoby dorosłej, jeśli ktoś chce się wyrazić pieszczotliwie.
Tymczasem w książkach straszy zupełnie nieadekwatne użycie tego słowa. Stosowane jest ono do określenia męskich ust lub twarzy dorosłych, dojrzałych kobiet. Czasem aż krzyczy, że jest nie na miejscu, np. w zdaniu:
Policjanci nic z tym nie zrobili, jedynie stali z otwartymi buziami.
Pisarki i pisarzy powinno cechować mistrzostwo w posługiwaniu się słowem, ale że artystom wolno więcej, wybaczam im, acz niechętnie. Zupełnie natomiast nie rozumiem redaktorów i korektorów płci obojga, którzy takie lapsusy przepuszczają bez refleksji i poprawienia. Im więc dedykuję ilustrującą ten wpis „buzię”, żeby sobie dobrze zapamiętali, czym ona nie jest.
A czym jest? Mama może powiedzieć do trzyletniej córeczki: „nie wkładaj paluszków do buzi”. Można powiedzieć i napisać, że buzia dziecka wyglądała na zmęczoną. Chłopak do dziewczyny może powiedzieć: „masz coś na buzi, zetrzyj to”.
A mąż do żony może powiedzieć: „rany boskie, czy ta buzia ci się nigdy nie zamyka?”, jeśli chce złagodzić swoją wypowiedź i nie użyć tak miłych określeń jak „gęba”, „morda”, „ryło” czy „japa”. Na ogół jednak dorosły człowiek, czy to kobieta, czy mężczyzna, ma usta i twarz, ale nie buzię. I o tym proszę pamiętać, drogie koleżeństwo!
Jestem redaktorem i korektorem tekstów. Z tekstami pracuję od ponad 35 lat. Zjadłem zęby na tworzeniu własnych i redagowaniu cudzych treści. Chętnie pomogę Ci w pisaniu tekstów, którymi podbijesz świat.