Kłopotliwe słowo „pół” – jak odmieniać np. pół miliona?

Z pozoru proste słówko „pół” potrafi wprawić piszącego, a nawet mówiącego po polsku w zakłopotanie. Dopóki występuje w mianowniku („to jest pół litra wódki”) albo w bierniku („przynieś pół litra wódki”), wszystko jest w porządku. Gorzej, gdy mamy do czynienia np. z celownikiem (komu? czemu?).

Wyobraźmy sobie adwokata wyspecjalizowanego w sprawach rozwodowych. Chce się on pochwalić dorobkiem, oświadcza więc, że pomógł się rozwieść pięciuset mężczyznom. Jak ma to wyrazić, jeśli zechce użyć określenia pół tysiąca?

Pomogłem się rozwieść pół tysiącowi kobiet. – źle. Dlaczego?

Liczebnik ułamkowy pół jest słowem nieodmiennym i rządzi wyłącznie dopełniaczem. Prawidłowa wypowiedź brzmi więc:

Pomogłem się rozwieść pół tysiąca mężczyzn.

Weźmy teraz na tapet pół miliona i narzędnik (z kim? z czym?).

Wraz z pół miliona kobiet domagałam się równouprawnienia. Rzecz jasna, gdyby liczebnik ułamkowy był odmienny, powiedzielibyśmy wraz z trzema czwartymi miliona, wraz z jedną piątą miliona itp. Ale pół się nie odmienia i koniec.

Pół księżyca

Natomiast dopełniacz, którym rządzi pół, ma swoje słabości, bo:

Krzysztof wyemigrował przed pół rokiem.

Czasem zdania z pół brzmią nieco dziwnie:

Rozpuść tę truciznę w pół kubka herbaty (nie w pół kubku).

Choć nie muszą, bo:

Zalej te warzywa pół litrem wody.

No dobrze, a co będzie, jeśli do pół dodamy liczbę całkowitą?

Skoro my obaj jesteśmy pięć razy starsi od naszego psa, to ty jesteś dwa i pół razy starszy i ja jestem dwa i pół razy starszy. 

A chciałoby się napisać dwa i pół raza, prawda?

Żeby już całkiem namieszać: coś wydarzyło się trzy i pół miliona lat temu. Jak powiedzieć:

To się stało przed trzema i pół miliona lat

czy

To się stało przed trzema i pół milionami lat?

Pół rządzi dopełniaczem, więc poprawna powinna być tylko pierwsza wersja, ale… poprawne są obie.

Pół ma też swoje kaprysy, gdy łączy się z godziną: Dojechałem tu przed pół godziną. Wyjadę stąd po pół godzinie.