Mimo że, pomimo że – z przecinkiem czy bez?

Mimo że na plaży

Pracuję obecnie nad redakcją pewnej książki, której autorka bardzo chętnie zaczyna zdania od „Mimo, iż”. Uparcie poprawiam więc owo „iż” na „że”, by było mniej pretensjonalnie i kasuję przecinki.

„Mimo że” i „pomimo że” piszemy bez przecinka

Owszem, czasem aż korci, by ten przecinek postawić. Wynika to z króciutkiej przerwy między mimo a że, którą zwłaszcza przy niezbyt szybkim, za to dobitnym wypowiadaniu lub odczytywaniu zdania zapewne uczynimy. Przecinek w tym miejscu byłby jednak błędem.
Piszemy zatem:

Mimo że mnie na to nie stać, kupiłem sobie nową kurtkę.
Pomimo że jestem od niej młodsza, podpowiadam jej to i owo.
Mimo że zdałeś egzamin, nie pozwolę ci prowadzić samochodu.
Dotarł do schroniska, mimo że zwichnięta noga bardzo go bolała.


Męczysz się z interpunkcją, ortografią albo stylem? Pozwól sobie pomóc – chętnie sprawdzę i poprawię Twój tekst.


Mimo to czy mimo tego?

„Mimo” i „pomimo” to słowa wymagające dopełniacza, ale coraz większą popularność w języku polskim zdobywa występujący przy nich biernik. Kiedy jednak omawiana konstrukcja zapowiada i wprowadza zdanie podrzędne, dopełniacz jest jedyną poprawną możliwością:

Mimo tego, że nie miałam pojęcia o gotowaniu, przyrządziłam w miarę smaczny obiad.

Niektóre teksty wręcz rażą nasyceniem zdań zaczynających się od mimo że i pomimo że. Język polski zna tymczasem inne sposoby wyrażenia tej samej treści:

Chociaż nie ma kwalifikacji, został mianowany dyrektorem.
Jakkolwiek się z tobą nie zgadzam, pozwolę ci to zrealizować.
Bez względu na to, że jej postępowanie jest słuszne, musimy ją ukarać. 

Można też zbudować te zdania inaczej:

Został dyrektorem, choć nie ma kwalifikacji.
Nie zgadzam się z tobą, ale pozwolę ci to zrobić.
Wprawdzie postąpiła właściwie, ale zostanie ukarana.