Mimo że, pomimo że – z przecinkiem czy bez?

Pracuję obecnie nad redakcją pewnej książki, której autorka bardzo chętnie zaczyna zdania od „Mimo, iż”. Uparcie poprawiam więc owo „iż” na „że”, by było mniej pretensjonalnie i kasuję przecinki.
„Mimo że” i „pomimo że” piszemy bez przecinka
Owszem, czasem aż korci, by ten przecinek postawić. Wynika to z króciutkiej przerwy między mimo a że, którą zwłaszcza przy niezbyt szybkim, za to dobitnym wypowiadaniu lub odczytywaniu zdania zapewne uczynimy. Przecinek w tym miejscu byłby jednak błędem.
Piszemy zatem:
Mimo że mnie na to nie stać, kupiłem sobie nową kurtkę.
Pomimo że jestem od niej młodsza, podpowiadam jej to i owo.
Mimo że zdałeś egzamin, nie pozwolę ci prowadzić samochodu.
Dotarł do schroniska, mimo że zwichnięta noga bardzo go bolała.
Męczysz się z interpunkcją, ortografią albo stylem? Pozwól sobie pomóc – chętnie sprawdzę i poprawię Twój tekst.
Mimo to czy mimo tego?
„Mimo” i „pomimo” to słowa wymagające dopełniacza, ale coraz większą popularność w języku polskim zdobywa występujący przy nich biernik. Kiedy jednak omawiana konstrukcja zapowiada i wprowadza zdanie podrzędne, dopełniacz jest jedyną poprawną możliwością:
Mimo tego, że nie miałam pojęcia o gotowaniu, przyrządziłam w miarę smaczny obiad.
Niektóre teksty wręcz rażą nasyceniem zdań zaczynających się od mimo że i pomimo że. Język polski zna tymczasem inne sposoby wyrażenia tej samej treści:
Chociaż nie ma kwalifikacji, został mianowany dyrektorem.
Jakkolwiek się z tobą nie zgadzam, pozwolę ci to zrealizować.
Bez względu na to, że jej postępowanie jest słuszne, musimy ją ukarać.
Można też zbudować te zdania inaczej:
Został dyrektorem, choć nie ma kwalifikacji.
Nie zgadzam się z tobą, ale pozwolę ci to zrobić.
Wprawdzie postąpiła właściwie, ale zostanie ukarana.
Jestem redaktorem i korektorem tekstów. Z tekstami pracuję od ponad 35 lat. Zjadłem zęby na tworzeniu własnych i redagowaniu cudzych treści. Chętnie pomogę Ci w pisaniu tekstów, którymi podbijesz świat.