Nie chwal złego dobrym słowem i odwrotnie
Nie wszystkie błędy językowe „dają po oczach”. Wiele z nich to subtelności, które nawet doświadczonemu korektorowi czasami łatwo jest przeoczyć. Dotyczy to między innymi sytuacji, w której opisujemy coś negatywnego.
Oto przykład:
Picie piwa sprzyja cukrzycy.
Niby wszystko jest w porządku, a jednak nie. „Sprzyjać” nie powinno zostać użyte w tym kontekście, bo ma konotację pozytywną. Należałoby napisać „zwiększa ryzyko”, „przyczynia się do” albo „jest niewskazane przy”.
To bardzo delikatne, wręcz dyskusyjne, prawda? Można jednak sprawdzić w Słowniku poprawnej polszczyzny, że w połączeniu z nazwami zjawisk, działań wartościowanych negatywnie „sprzyjać” jest wyrażeniem błędnym.
Inny przykład:
Rosjanie wyróżniają się szczególnym okrucieństwem wobec ludności cywilnej.
Nie można się wyróżniać czymś jednoznacznie zasługującym na potępienie. Szczególne okrucieństwo można przejawiać. Można być z niego znanym (ale już nie można z niego słynąć!).
Czy można wykazywać się czymś złym, negatywnym? Również nie. Na przykład brak empatii można okazywać, można się nim charakteryzować, ale wykazujemy się tylko cechami pozytywnymi.
Teraz coś turystycznego.
Pojechaliśmy na wakacje do El-bardah, chociaż kurort ten cieszy się złą sławą.
Tak może być. Kosmiczne ceny, częste kradzieże kieszonkowe, karaluchy w hotelach itp. Gdyby jednak przyjąć, że kurort może się czymś cieszyć, to zła sława zdecydowanie nie jest powodem do radości. Już prędzej by się nią martwił…
Jak to powiedzieć i napisać poprawnie? Kurort ma złą opinię albo jest okryty złą sławą.
No dobrze, a co w sytuacji, gdy rzecz dotyczy człowieka, któremu zła sława nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz stanowi powód do radości? Taka sytuacja:
Profesor Makowski cieszył się złą sławą wśród studentów.
Samo w sobie zdanie to jest błędne, ale co w sytuacji, gdy profesor Makowski jest psychopatą. Nienawidzi studentów, uwielbia ich obrażać, a na egzaminach oblewać? Jeśli cieszy się z tego, że studenci go nie lubią, że się go boją?
No cóż, wtedy powyższe zdanie mogłoby być poprawne pod warunkiem objaśnienia:
Profesor Makowski cieszył się złą sławą wśród studentów. Dosłownie, bo lubił, gdy inni się go boją i omijają go szerokim łukiem.
Można też użyć innej konstrukcji, żeby błędu nie było:
Profesor Makowski cieszył się ze złej sławy, jaką miał wśród studentów.
Tu wszystko jest jasne.
![]()
Przeczytaj też: Szansa i ryzyko – czy potrafisz używać tych słów?
![]()
W drugą stronę też to działa
Żeby nie było zbyt łatwo: tę samą regułę ostrożnego doboru słów musimy stosować, mówiąc oraz pisząc o zjawiskach i cechach pozytywnych.
Przykład:
Sytuacja naszej firmy w drugim półroczu uległa poprawie.
Źle! „Ulec” można chorobie, wypadkowi albo pogorszeniu, ale nie poprawie. Sytuacja się poprawiła.

W obliczu nadchodzących sukcesów wzięliśmy kredyt.
Znowu źle, bo „w obliczu” zapowiada klęskę, przeważające siły wroga, zagrożenie etc.
A takie chętnie używane słówko „ewidentny”:
To był ewidentny błąd.
To był ewidentny sukces.
Zwycięstwo nie może być druzgocące, to jest zastrzeżone dla klęski i porażki. „Nagminnie” i „notorycznie” robimy coś złego, natomiast coś dobrego robimy stale, wciąż, za każdym razem.
Czasem trudno o ocenę. Akurat dziś Interia.pl uraczyła internautów takim newsem:

Zwróćmy uwagę, że jest to komunikat Ukraińców. Z ich perspektywy można zapewne mówić o szansie wpłynięcia (Rosjan) na minę. To można by więc ewentualnie (ale przy maksimum dobrej woli) wybaczyć. Gorzej ze sprzyjaniem próbom desantu – tu już błąd jest ewidentny (sic!).
Tak to jest z językiem polskim: naprawdę trudno jest zachowywać pełną poprawność. Może więc warto sięgać po pomoc korektora?

Jestem redaktorem i korektorem tekstów. Z tekstami pracuję od ponad 35 lat. Zjadłem zęby na tworzeniu własnych i redagowaniu cudzych treści. Chętnie pomogę Ci w pisaniu tekstów, którymi podbijesz świat.